poniedziałek, 25 lipca 2016
pranie
Ta najłatwiejsza z pozoru czynność w moim przypadku nabiera pewnych cech polowania. I to na grubą zwierzynę, czyli pralkę w tym przypadku. synowa podopiecznej, osoba po 3 udarach ma jedną pasje i jedyne zajęcie, czyli pranie. Nieważne że ma wyznaczone dni prania, że ma swoją pralkę. Niestety, owa zrobiła wczoraj kaput i została tylko jedna. Udało mi się jednak ją odpowiednio wcześnie zająć, mimo iż kobieta ma zakaz jej używania. Poprzednia pralka teściowej skończyła żywot po dwóch miesiącach. Pilnuje więc czasu prania, żeby nastawić następne. Jeśli chodzi o wieszanie poddalam się. Ide do ogrodu....będę szczęśliwa, gdy uda mi się zrobić pranie w ciągu jednego dnia. Przede mną tydzień spokoju....
Subskrybuj:
Posty (Atom)