środa, 6 kwietnia 2016
pierwsze dni
Nie przejmuj się, rób swoje, ona ci się będzie tak plątać...m.in. takie rady otrzymałam od mojej poprzedniczki. Przyjęłam, ale dopiero dzień po doszedł do mnie ich sens. Przecież ja nie jestem pomocą domową, tylko opiekunką Eryki. W dodatku jej mąż podczas mycia naczyń szepnął mi do ucha: Niech ona ci pomaga. Odsuwam się więc i czekam. Eryka podchodzi do zlewu i odkręca zimną wodę. Podchodzę, delikatnie przesuwam kran, podaję gąbkę, szybko nalewam płyn. Eryka myje naczynia.Dokładnie i powoli. Ja stoję i patrzę. Jest ok.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Za każdym razem przed każdą pracą są jakieś niepewności. Jak wyjeżdżałam do Niemiec w charakterze opiekunki osób starszych https://www.carework.pl/praca/opieka-niemcy/ to również nie wiedziałam na co mogę liczyć. Jednak szybko się okazało, że sama praca jet bardzo fajna i podopieczna była bardzo miłą osobą.
OdpowiedzUsuń