piątek, 17 marca 2017
Pobudka...
Mój słodki sen został dziś dość brutalnie przerwany. Łomot był nieziemski, jakby ktoś w pokoju nade mną rozwalał meble. A że mieści się tam sypialnia moich gospodarzy, uniosłam się na łokciach i nasłuchuję. Po łomotach nastąpiła jeszcze seria w języku niemieckim (chyba to były brzydkie słowa, ale ja znam tylko porządny niemiecki) i nastała cisza. Bardzo niepokojąca, przyznaję. Nie na tyle jednak, żeby mnie wywlec spod ciepłej kołderki. Bowiem w starciu "ciepła kołderka" vs "opiekunka roku" zawsze wygrywa ta pierwsza. Cisza jednak nie dawała mi spać. Poleżałam trochę i gdy pora była już dość przyzwoita, udałam się na górę. Cisza. Zrobiłam kawę, raczej nie dla mnie, bo ciśnienie i tak miałam wysokie. Akurat kroiłam chleb, gdy zadzwonił mój budzik w komórce (nieludzka 7.30). Siadłam w kuchni i czekam. Nikogo nie ma. W sumie o 7.35 śniadania jeszcze nigdy nie zrobiłam, ale mój gospodarz i owszem. Jeśli nie Eryka, to Otto powinien tu zajrzeć. Z duszą na ramieniu wstałam i idę w stronę sypialni. Uff. Odetchnęłam na widok jego pleców pochylonych nad biurkiem. Krok dalej...dopada mnie moja podopieczna skarżąc się na męża, który akurat jest uosobieniem łagodności. Z Eryką uczepioną prawego ramienia obejrzałam jeszcze Otta, czy cały. Wszystko w porządku, żadnych ran. Z lekka zaspany jak zwykle, rozwiązywał spokojnie sudoku. Zaglądam do sypialni, wszystkie meble w całości. Skąd ten łomot? Eryka w ciągu dnia często drży, powtarzając ciągle I hab Angst, I hab Angst. Dziś dostała tych drgawek wcześniej. A że przez kilka minut nie miał jej kto utulić, więc drżała na tym łóżku, które łomotało niemiłosiernie o podłogę i o ścianę. Przestała dopiero, jak mąż się obudził...a u mnie brzmiało to jak rozwalanie mebli...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Opiekując się osobami starszymi musimy być wyczuleni na to co się dookoła dzieje. Często osoby starsze są schorowane i potrzebują natychmiastowej interwencji. Jak dla mnie bardzo profesjonalną opieką okazała się http://goldcare.pl gdzie sprawując opiekę nad moją mamą wszystko było w jak najlepszym porządku.
OdpowiedzUsuń